Obserwatorzy

sobota, 17 grudnia 2011

Odliczanie....:):)


 Świece w adwentowym stroiku juz właściwie wypalone, jutro zapalamy ostatnią i zaczyna się odliczanie:)
Długo mnie tu nie było, choć wydaje mi się, że tylko chwilka minęła od ostatniego postu:)
Ale też dużo się działo i jakoś nie mogłam dotrzeć do komputera:)
Porządki mam już za sobą, prezenty zapakowane czekają na swój dzień, pierniki zapuszkowałam i miękną. Musiałam  puszkę zakleić taśmą klejącą, bo w przeciwnym razie nie dane by im było osiągnąć stan lukrowania. Żarłacze Słodyczy w naszym domu zaopiekowałyby się nimi skutecznie:)


Uszyłam pokrowce na fotele i na krzesła (pokażę  jak założę:)...
Zrobiłam trochę ozdób choinkowych. Koronkowe śnieżynki wycięłam z nieco sfatygowanej serwety i nakrochmaliłam:) Jak widzę na blogach te misterne śnieżynki dziergane przez Was dziewczyny,  na szydełkach .....to mi wstyd. Szydełko nie jest mi obce i pewnie jak bym przysiadła to też bym coś machnęła, ale..... jak można sobie ułatwić, to ja pierwsza:):)  Z płatów wosku pszczelego powstały cudownie pachnące ozdoby:

A z resztek powstała świeca:)




.....no i szyłam anioły na zamówienie:) Mam nadzieję, że się spodobają. Fotografie fatalne, bo światła było zero, a musiałam je szybko dostarczyć. ale ogólny zarys widać:)

Lilka

Sonia

Sara


Zimy nie ma nadal, co mnie jakoś wogóle nie martwi. Jestem z tych zimo-nielubnych, więc bardzo odpowiada mi taki stan rzeczy:) Chociaż raz nad ranem, udało mi się sfotografować takie jakby obtoczone w cukrze listki. Znak, że zima się czai i  tylko czeka na sprzyjające okoliczności, by wybielić nam otoczenie.
Póki co jednak wciąż jeszcze można spotkać piękne liście. Niektóre  nawet świecą:)


 Czas pokaże czy w drodze na pasterkę będą nam pod butami  szeleścić liście czy zmarznięty śnieg:)

9 komentarzy:

  1. Pierwsza jestem!
    Pierniczki zapowiadaja sie na pyszne,szczegolnie po etapie koncowym-lukrowaniu i ozdabianiu.To zawsze byla frajda dla moich dziewczyn.
    A Anielice ?znow kazda na swoj sposob czarujaca!
    Wycinanki z wosku pszczelego super-nie moge soe doczekac twojej choinki!
    Zima juz sie bardzo czai,ale beda znow piekne chmury i zachody slonca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anielice przepiękne:) Urocze zdjęcia:)
    Dziękuję za odwiedziny. Ciepło pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  3. ile pomysłów :)
    pierniczki na pewno pycha, cudne anioły i świeca rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam się nie martwię, że zimy nie ma, bo nie lubię, a Twoje ozdoby z wosku pszczelego super pomysł:D i anielice śliczne:D
    Pozdrawiam:DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się za śnieżną zimą tęskni i to bardzo :)) Może w końcu wymroziło by te wszystkie zarazki i Tymek przestał by już chorować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te anioły ! A pierniczki no cóż u nas wylądowały na górze na meblach bo inaczej do świąt nie pozostałoby zbyt wiele ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale chór anielski-coś niemożliwego ile ich powstało w twoich rekach w ostatnich dniach :-)). Bardzo fajne wyszły te ozdoby z wosku pszczelego-nie widziałam jeszcze takich cudów,

    OdpowiedzUsuń
  8. Anielice, zdjęcia, pierniczki, no jak zwykle dużo piękności u Ciebie, aż miło zajrzeć:)

    OdpowiedzUsuń