Obserwatorzy

sobota, 18 stycznia 2014

Malowanie na ubraniach , glinie i....



Mgła za oknem taka, że świata nie widać.  A rano jeszcze piękne słońce i prawie wiosna. Jak w życiu...
Moje malunki na ciuchach też takie trochę jak wyjęte z mgły:) Ale takie chyba lubię najbardziej.


 Nie lubię malować na ubraniach, które do mnie nie należą, bo boję się, że to jest proces nieodwracalny i że zwykle im bardziej się staram tym mniej jestem zadowolona z efektu końcowego.
Oluś, mam nadzieję, że nie zepsułam.


Druga bluzka też malowana dla koleżanki.




 A żeby nie było monotematycznie, to jeszcze odrobina motywu roślinnego w glinie.

Misa w gołębich szarościach z  cieniem liścia:)


Tu podobnie jak w poprzedniej technice przypadek, czasami daje najcudowniejsze efekty:)

Na koniec moje zdjęcie-zagadka:) Co przedstawia?:):)
Odpowiem w kolejnym poście, ale mam nadzieję, że uda się Wam wcześniej odgadnąć:)



 Pozdrawiam w dość melancholijnym nastroju.





17 komentarzy:

  1. Wow ta gliniana miska jest cudowna! Cudowny pomysl z tym lisciem. Ubrania piekne a na zdjeciu widze popsuty parasol ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. też obstawiam koper a sukienka bosko wyszła

    OdpowiedzUsuń
  3. też obstawiam koper:))albo dmuchawiec:)sukienki cudne:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja!Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koper. Jaka farba to malujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Misa rewelacyjna, malunki tez bardzo mi się podobają i też ciekawi mnie jakimi farbami malujesz na ubraniach.

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko,jak oglądam Twoje zdjęcia to czuję,jakbym była w jakiejś zaczarowanej krainie,pięknie;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienka wygląda pięknie a misy cudne, Czarodziejko! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyszły te malowidła na ubraniach. Takie zwiemne .Misa bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Misa piękna. Malunki też lubię takie niedopowiedziane... można dodać swoją historię :)
    Stawiam na koper w ogórkach, a raczej w wodzie po nich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. suknia i misa piękne. Oryginalne, naprawdę! Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne efekty malowania na ubraniach! A na zdjęciu to może "pędzel" kwiatowy w farbie? :) No i Twoja glina CUDNA!!! Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekna wyszla ta misa! A malowanie na sukni i bluzie super i jak zwykle jednorazowe i niepowtarzalne.Jak uda mi sie cos czarnego bawelnianego kupic(co wcyle nie jest takie latwe!) to chetnie zaryzykuje dla twojego talentu!
    Tez mysle ze to reszta kwiatostanu kopru w wodzie po ogorkach kiszonych!C'est la vie!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczności! Siedzę i napatrzeć się nie mogę. Tej przygody z gliną to Ci bardzo zazdroszczę no i rewelacyjnie Ci to wychodzi. Misa cudeńko. A te malunki ... no muszę spróbować. To kiedy robimy replay twórczego spotkani? Teraz Ty będziesz mistrzem;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Asia, jesteś Wielka! Tak pomalowana sukienka-cudności! No, misa to już wyższa klasa. Pzrzepiękna, napatrzec się nie mogę:DDD

    OdpowiedzUsuń