Obserwatorzy

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Pierwsza niedziela

Wczoraj zapaliłam pierwszą świecę  na własnoręcznie zrobionym, adwentowym wianku.
Wykorzystałam mech zebrany na niedzielnym spacerze, porcelanowe serduszko i kilka ozdób świątecznych z "pudła z różnościami" :)



 Licznik odmierzający czas do świąt zaczął biec:)
Tak jak co roku.
Cieszę się na ten czas przygotowań, budowania atmosfery, upiększania domu.
Jednocześnie gdzieś z tyłu głowy wciąż pojawia się myśl, by "nie zapomnieć".
 W tej gonitwie, zabieganiu, myśleniu o stu sprawach jednoczenie, nie zapomnieć, co, a raczej KTO, tak naprawdę jest w tym świętowaniu NAJWAŻNIEJSZY.  Dla mnie, dla mojej rodziny.
 I zobaczyć Go w drugim człowieku , w zwyczajności dnia , w cudzie każdej chwili  życia.

NIE ZAPOMNIEĆ.






8 komentarzy:

  1. Piękny wieniec, piękne słowa:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest :) Myślę że do twoich wnętrz taki klasyczny wieniec bardzo pasuje ;)
    A mi sie coś ostatnio nie udaje "pamiętać". W natłoku problemów ciężko mi GO dostrzec. Tym bardziej łapię się tego blasku pierwszej świecy z nadzieją.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie powiedziane, masz piękny wieniec. Pozdrawiam Zosia.,

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny i to serducho ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny wieniec. I mądre słowa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię ten czas:)i lubię się zatrzymać,pomyśleć,powspominać:)po to jest ten czas ,właśnie:)))pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny,twoj wieniec i bardzo apetyczny!Wiem,wiem,jablka sztuczne!
    Ja ,po latach robienia moich wiencow,dochodze do wniosku ze najbardziej lubie te klasyczne w czerwieniach,zieleni i zlocie.Fajnie ze na wystawach i jarmarkach adventowych mozna zainspirowac sie pomyslami a jest ich multum!
    sciskam adventowo i mikolajkowo!!!

    OdpowiedzUsuń